logo_top.png
Jonasz Stern – Chwila światła
04.09.2017
grafika

Jonasz Stern – Chwila światła

1973, olej na płótnie, kości, 90x50

 

O AUTORZE

Jonasz Stern to artysta świetnie znany w polskim środowisku. Urodził się w 1904 rok w Kałuszu koło Stanisławowa (obecnie terytorium Ukrainy), zmarł w 1988 roku w Zakopanem. Był absolwentem krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. Stern długo poszukiwał swojej własnej drogi twórczej. Jednym z wyznaczników jego malarstwa był programowy sprzeciw dla akademizmu. Przed wojną jego twórczość oscylowała między kubizmem, surrealizmem a abstrakcjonizmem. W czasie wojny był prześladowany za swoje żydowskie pochodzenie – przez kilka miesięcy więziono go w obozie zagłady w Bełżcu. Doświadczenia z tamtego okresu wywarły silny wpływ na powojenną twórczość artysty. W 1941 roku otarł się o śmierć, kiedy po wykonanej na nim egzekucji okazało, się że cudem przeżył. Po wojnie zwrócił się ku surrealizmowi oraz rozumianemu na swój własny sposób socrealizmowi. Obok Kantora i Nowosielskiego był jednym z najznakomitszych przedstawicieli szkoły krakowskiej. W swoje bogatej twórczości eksperymentował z różnymi technikami m.in. monotypią, akwarelami, gwaszem, dekalkomanią i kolarzem.

O DZIELE

„Chwila światła” to późne dzieło Sterna, w którym dobrze uwidacznia się jego technika. Artysta łączył ze sobą ości, rybie skórki i kości drobnych zwierząt w abstrakcyjne, niemal surrealistyczne kompozycje. Tego rodzaju przedstawienia zaczął tworzyć od 1965 roku. Malarz znany był ze swojej pasji do wędkarstwa, które było dla niego „głębokim przeżyciem”. W celu objaśnienia jednej ze swoich kompozycji napisał „Komentarz do obrazów o rybach”. „Drapieżne szczupaki, Drapieżne sandacze, Przebiegłe klenie, Leniwe liny, Beztroskie ukleje, Wędrujące węgorze, Tłuste karpie, Tchórzliwe kiełbie, Ruchliwe brzany, Skryte miętusy, Szkodliwe okonie, Pracowite świnki, i inne…, Przedłużają swój byt w milczeniu rodzajów”. W jego twórczości wyraźne są nawiązania do przemijania, niszczenia i zachowywania tego, co ocalało.

CYTAT

„Umrzeć już nie mogę, bo już raz umarłem”

Stern o doświadczeniu przeżycia własnej egzekucji w 1941.

CZAS

17,00

MAPA CIEPLNA

W tak specyficznie skonstruowanym dziele trudno jest wskazać konkretny obszar, na który odbiorcy zwracali najwięcej uwagi. W tym przypadku patrzenie miało charakter rozproszonej obserwacji trójwymiarowych detali. Być może było to związane z chęcią rozpoznania pochodzenia poszczególnych kości.

 

KIERUNKI SPOJRZEŃ

Każdy z badanych poznawał to dzieło na swój sposób. Siatki kierunków spojrzeń są całkowicie zależna od patrzących, przez co nie da się wskazać żadnego wzorca. Największa liczba zmian kierunków patrzenia występowała w lewej część obrazu oraz partii środkowej.

 

DETALE

Badani skupiali się na określonych elementach, śledząc wzrokiem wyrafinowaną konstrukcję pojedynczych fragmentów kości. Na mapie cieplnej widoczna jest preferencja do zatrzymywania wzorku w górnych partiach obrazu, które obfitują w drobniejsze części i jaśniejszą kolorystykę niż partie dolne. Należy zwrócić uwagę na trójwymiarowy charakter dzieła, przez który większość uczestników badania często zmieniała kąt patrzenia, co w efekcie dawało zupełnie nowy nieuchwytny na jednej fotografii kadr.


Wyślij link mailem
PDF
DRUKUJ
POWRÓT
WYPOWIEDZ
SIĘ