logo_top.png
Zdzisław Beksiński – Bez tytułu
04.08.2017
grafika

Zdzisław Beksiński - Bez tytułu

1973, olej na płycie pilśniowej, 122x98

O AUTORZE

Zdzisław Beksiński urodził się w 1929 roku w Sanoku, zmarł tragicznie w 2005 roku w Warszawie. W swojej bogatej twórczości zajmował się fotografią, malarstwem i grafiką komputerową. Ukończył studia inżynierskie z architektury na Politechnice Krakowskiej. Jego obrazy zachwycają wytrwale cyzelowanymi detalami i doskonałym warsztatem. Tematyka prac malarza właściwie od lat 70. była niezmienna i można ją określić jako sztuka sennego marzenia lub sennej fantazji. Jednocześnie należy podkreślić, że artysta dystansował się od tego typu interpretacji, mówił wprost, że „nie programuje obrazu z punktu widzenia poetyki onirycznej”. Z drugiej strony twierdził, że „obraz jest dla mnie czymś niesłychanie odległym od jakiejkolwiek realnej rzeczywistości. Przekazuję rzeczywistość wyobrażoną”. Kiedy tworzył swój ikoniczny styl zarzucano mu brak oryginalności. Dziś jest jednym z najlepiej sprzedających się polskich malarzy. Szczegóły życia prywatnego artysty ukazane zostały w filmie J. P. Matuszyńskiego „Ostatnia rodzina”.

O DZIELE

Dzieła Beksińskiego nie poddają się prostej interpretacji, głównie za sprawą dość hermetycznego uniwersum postaci i światów jakie tworzył. Pochodzący z tzw. okresu fantastycznego obraz ukazuje dwie postacie, których głównym powtarzalnym elementem są twarze o nierzeczywistym, niemal magicznym wyglądzie. U stóp postaci stanowiących oś kompozycyjną obrazu umiejscowione zostały przerażające w swoim weryzmie kości, czaszki i martwe ciała. Znaczenia przedstawionych kreatur możemy się tylko domyślać. Interpretacji nie ułatwia także brak tytułu, który był świadomym zabiegiem artysty. Beksiński chciał pozostawić swojemu odbiorcy całkowitą wolność interpretacji.

CYTAT

„Chociażbym chodził ciemną doliną, zła się nie ulęknę bo ty jesteś ze mną”. (życiowe motto artysty pochodzące z Biblii - Psalm 23)

CZAS

17,57 s.

MAPA CIEPLNA

Wzrok oglądających obraz widzów skupiał się głównie na umieszczonej centralnie twarzy niewielkiej ukrzyżowanej postaci. W drugiej kolejności patrzono na głowę wyprostowanego stworzenia ubranego w strój przypominający twarz.

 

KIERUNKI SPOJRZEŃ

Siatka kierunków spojrzeń wydaje się pokrywać z osią kompozycyjną obrazu. Największą zmienność spojrzeń oraz ich najdłuższy czas widzimy w miejscu, gdzie znajdują się dwie równoważące się sylwetki. Widzowie w znikomym stopniu skupiali się na elementach tła lub kości.

 

DETALE

Aby zinterpretować twarze postaci przedstawionych na omawianym obrazie należy odwołać się do fantastycznej i metaforycznej wykładni artysty. W taki sposób mówił on o „swoich twarzach” - „Moje twarze – mogę chyba powiedzieć »moje«, gdyż stanowią mój ulubiony motyw – traktuję  raczej jako pretekst, bo chodzi o »wariacje na temat«”. Możena zatem spróbować odpowiedzieć na pytanie, na jaki temat są to wariacje. Przedstawienie to może skojarzyć się z ukrzyżowaniem lub pasją. Być może jest to jakaś apokaliptyczna wizja sądu ostatecznego – artysta często opowiadał o tym, jak ważną inspiracją była dla niego religia.

Wyślij link mailem
PDF
DRUKUJ
POWRÓT
WYPOWIEDZ
SIĘ