logo_top.png
Nasz bezpieczny świat
28.08.2014 Administrator
grafika

 

Ratusz Staromiejski, Galeria Wystaw Czasowych, II p.

Wystawa czynna: 23 lutego – 21 kwietnia

Kurator i aranżacja plastyczna: Jadwiga Czarnecka

Koordynator projektu TAK: Tomasz Kowalski

Kurator MOT: Sumita Mira Sangar

 

Nasz Bezpieczny Świat był autorskim projektem artysty fotografika Marka Czarneckiego. To wypowiedź językiem sztuki, która wykorzystywała słowo i obraz do dialogu prowadzonego ze społeczeństwem. Artysta na swój plan zdjęciowy zaprosił ponad stu statystów w przedziale wiekowym od kilku do kilkudziesięciu lat. Pomocą przy projekcie służyła Toruńska Agenda Kulturalna. Z planu zdjęciowego został stworzony reportaż, zrealizowany film oraz strona internetowa www.naszbezpiecznyswiat.com. Stworzona przez artystę wystawa miała skłonić widza do przemyśleń nad bezrefleksyjnym przyjmowaniem narzuconych odgórnie ograniczeń, rygorystycznej kontroli - stosowanej w imię „dobra jednostki”, bezpieczeństwa, „dobra wspólnego”. Miała dać impuls do stawiania pytań o granice naszych praw, swobód, wolności osobistej – aby zabezpieczyć nam wolność życia w naszym systemie kulturowym i społecznym, by się dowiedzieć, na ile świadomie popadamy w niewolę mającą na celu zachowanie naszej wolności. Treść manifestu artystycznego autorstwa twórcy projektu, zaprezentowana poniżej, była nierozerwalną częścią wystawy „Nasz bezpieczny świat”.

Żyjemy w Świecie określanym mianem Globalnej Wioski, w którym rozwój nauki i techniki dostarcza nam narzędzi do niczym nieograniczonego rozwoju osobistego. Trudno sobie jednak wyobrazić twórczy rozwój osobowości bez udziału kultury i sztuki. Kluczową rolę w procesie kulturotwórczym odgrywają Artyści – profesjonalni i amatorzy. To właśnie oni inspirują nas do stawiania znaków zapytania tam, gdzie inni zadowoliliby się aktualnym stanem rzeczy. Poznajemy i penetrujemy otaczający nas Świat, zarówno ten wytworzony za pomocą rąk i umysłu człowieka, jak i naturalny, przyrodniczy, którym w dużej części zawładnęliśmy i z którego czerpiemy surowce, materiały i energię wykorzystywaną w rozwoju cywilizacyjnym. Po drodze okazuje się, że ten nasz cywilizowany Świat, w którym dowolne „pomysły jutra” wdrażane i realizowane są już dziś, wcale nie staje się bardziej bezpieczny dla człowieka, bowiem wiele spraw, które z pozoru są rygorystycznie kontrolowane, wymyka się spod nadzoru istniejących systemów. Nietrudno więc o zachowania i działania wykorzystujące luki w obowiązujących strukturach lub będące buntem czy protestem przeciwko wszechogarniającej nas kontroli. Sprawowana rzekomo dla naszego dobra, wywołuje działania poddające nas jeszcze większemu nadzorowi. Spirala wzajemnie sprzecznych działań i zachowań narasta, a my w celu szeroko pojętego bezpieczeństwa poddawani jesteśmy coraz większej infiltracji. W wielu miejscach stosowane są wobec nas systemy kontroli, w tym osobistej, polegające na fotografowaniu, filmowaniu, rewidowaniu, podsłuchiwaniu i gromadzeniu wszystkich tych danych w celu zapewnienia nam jeszcze większego bezpieczeństwa w naszym życiu codziennym jak i w podróżowaniu, które stało się powszechnym elementem naszego życia. Działania mające zapewnić nam bezpieczeństwo nasilają się z roku na rok, a powodem ich narastania są akty wandalizmu, lub też przenikanie do naszego Świata osób z kulturowo i cywilizacyjnie odmiennych regionów z zamiarami zniszczenia Nas samych i naszej rzeczywistości. Taka sytuacja wywołuje bunt i chęć postawienia pytania:

Jakie są granice ograniczania naszych praw i swobód, a także wolności osobistej w celu zabezpieczenia nam wolności życia w naszym systemie kulturowym i społecznym?

Czy nie jest tak, że chcąc zachować nasz wolny Świat, świadomie popadamy w niewolę mającą na celu zachowanie naszej wolności?

Czy zgadzając się na ograniczanie naszej swobody działania i myślenia i poddając się wszelkiej kontroli i nadzorowi, nie wpadamy w pułapkę tego, że szczytem wolności jednostki będzie jej całkowite ubezwłasnowolnienie?

Autor projektu nie ma na celu udzielać szczegółowej odpowiedzi na pytanie, czy jest to słuszne i czy ma to sens z punktu widzenia struktur społecznych i cywilizacyjnych. Jako Artysta mam natomiast prawo wypowiadać się językiem sztuki, wykorzystując słowo i obraz do dialogu prowadzonego ze społeczeństwem, by zwrócić uwagę na absurdalność tej sytuacji – pozbawianie się wolności i swobód dla ich zachowania.

 

 

Jadwiga Czarnecka

 

 

 

Wyślij link mailem
PDF
DRUKUJ
POWRÓT
WYPOWIEDZ
SIĘ
Menu
Polecamy
dom eskenów_resize.jpg
dom mk_resize.jpg